LATAJĄCE ŚWINIE

swinka

Jakiś czas temu Michał przyprowadził do domu buldożka. A właściwie – buldoga, jeśli mam być dokładna. Gucio był buldogiem angielskim, miał półtora roku, mnóstwo fałd na skórze i równie dużo entuzjazmu życiowego. (more…)