WPÓŁ DO FAKAPA, CZYLI ROCZNICA POŻEGNANIA Z KORPO

1976941_print-trimmed-1

Ostatnio – pod wpływem small-talków z właścicielką jednego z moich psich uczniów – zdałam sobie sprawę, że to już prawie kwiecień. Nie jest to zbyt ekscytujące odkrycie, chyba że ekscytującym jest, że nie przywiązuję większej wagi do daty, ale zastanowiło mnie, gdzie podział się grudzień, a dokładnie 4 grudnia, moja osobista życiowa rocznica? (more…)